Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

tance irlandzkie

site
filmmix.serwis

La Divina,
O jak się cieszę,że Pani tu i teraz z nami :)))

Pani słowa o tańcu irlandzkim w wywiadzie,zainspirowały mnie do napisanie tych kilku słów.

"Bo tańce irlandzkie, flamenco i step właśnie niosą dumę, niezależność i siłę"

Tak się składa,że od października zeszłego roku,ćwiczę sobie taniec irlandzki.Przywiodła mnie na ten kurs moja miłość do Irlandii.Ale nie wiedziałam,że tak bardzo się w tym tańcu odnajdę i tak dobrze będzie mi z nim.

Teraz już wiem,że taniec irlandzki to moje uzupełnienie.To coś,co daje mi niesamowitego kopa i pozwala na ładowanie się dobrą energią.Jak już sobie pójdę na zajęcia i tak sobie potupię z całej siły,to mija mi cała złość, idą precz stresy.I uwielbiam to takie zmęczenie,z którego człowiek jest zadowolony i wydaje mu się,że właśnie dokonał niemożliwego.Fantastyczna sprawa-ten taniec irlandzki.I w ogóle taniec....

A'propos słowa "w ogóle",to wczoraj turlałam się w pewnym momencie ze śmiechu przed telewizorem w trakcie gali Wiktorów.(Mam nadzieję,że nikogo nie urażę)
To słowo kojarzy mi się jednoznacznie z "Małą".Ale weszło już do mojego języka potocznego i także tych osób,które "Małą" również widziały.A pewnie większość osób z forum,ma to samo ;)

Mówi się np.No było fantastycznie i w ogóle....;)


A tu wczoraj p.Monika Richardson rzuciła taki teskt:

"Oto prezenter Maciej Orłoś.No Telexpress i w ogóle..."
A Orłoś na to:Co w ogóle???

No to miałam ubaw ;)))

La Divina- ślę pocałuski i ściskam serdecznie.I niech Pani tańczy,kiedy i gdzie tylko może ;)))

Saluti cari :))))
To ja może trochę bardziej szczegółowo.
Miało być zwykłe spotkanie w Kalimerze (jak kilka razy w poprzednim sezonie). Zapowiedzieli się Rama, Michał (nic nie wiedziałem, że będzie z Marzeną), F.R.O.C.K. no i ja. Na miejscu okazało się, że jest też Snoopikus i Marzena. Wszystkim zapowiedziałem, że zaraz po wyścigu się urywam na celtycką majówkę w Tarnowskich Górach. Od słowa do słowa i jechaliśmy do Tarnowskich Gór (oczywiście po wyscigu ); opuścił nas niestety F.R.O.C.K.. Na miejscu dołączyła do nas moja żona i Kasia . Zabawa była prawie do 22.00, a w tle cały czas muzyka irlandzka, członkowie bradztwa rycerskiego i tańce irlandzkie (zwłaszcza te Marzeny na obcasach i Michała z "luźnymi biodrami" ). Niestety jak to już zaznaczył Rama na dworcu znalazł się nieodpowiedzialny człowiek, który wypił conieco za dużo i szukał zaczepki. Nie wiem jak cała sprawa się zaczęła, ale generalnie interwniowaliśmy wszyscy: Rama "w obrobie goscia z ktorym nie zaminilem nawet slowa", Michał z zabandażowaną ręką starał się załagodzić sprawę, a potem to już wszyscy z nas musieli walczyć o opanowanie sytuacji, a dziewczyny o opanowanie nas Niestety zakończenie wieczoru pokazuje dokładnie w jakim kraju żyjemy i że spokojnie przechodząc w miejscu publicznym można stracić zdrowie, a może i życie, bo komuś nie spodobało się czyjeś spojrzenie, czy czapka. To jest Polska właśnie Nas uratowało pewnie to, że byliśmy w większej grupie, a pijany gostek i tak się tym nie przejmował.
Ale jak dla mnie cały dzień i tak był całkiem fajny Trzeba to będzie powtórzyć.

Ps. Czekam na zdjęcia
Ps. 2. Mam nadzieję, ze wszycsy spokojnie dotarli do domów.
Miejsce: Ul Rejtana- za budynkiem głównym Uniwersytetu Rzeszowskiego.

piątek:
9 00 - 17 00
Konferencja Naukowa "Zmienność Mody na przestrzeni wieków-mała aula UR

sobota:
11 00
Pokazy walk Rzymian z Barbarzyńcami, stawianie rzymskich fortyfikacji, pogrzeb ciałopalny wojownika germańskiego, prezentacja rzymskiej maszyny oblężniczej typu skorpion i inne.

niedziela:
14 00
inscenizacje historyczne, tańce irlandzkie w wyk. zespołu KERAAN, pokaz mody starożytnej, koncert zespołu KLEPISKO i zespołu ŻYWIOŁAK oraz wiele innych atrakcji.

Warsztaty i prezentacje rzemiosła dawnego:

-krzemieniarstwo -symulacja wykopu archeologicznego
-garncarstwo -obsługa niwelatora
-brązownictwo -praca z wykrywaczem metali
-kowalstwo -stoiska z wyrobami starożytnymi i
-tkactwo średniowiecznymi
-snycerstwo -kuchnia historyczna
-wikliniarstwo -gry i zabawy plebejskie
W imieniu wszystkich archeologów zapraszam serdecznie!!!!!!!!!1 [/b]
Podskakują jak Smerfy, ale jak to lubią to ok. Zainteresowanym tańcem polecam zespoły tańczące tradycyjne tańce irlandzkie, tam to dopiero nóżki chodzą...

A jest coś, do czego NIE słuchasz irlandzkiej muzyki

Np.w czasie Świąt lubię słuchać polskich kolęd,ale tych irlandzkich też chętnie posłucham.
Na przykład jak chcę zatańczyć to puszczam również muzykę dyskotekową.

Ale tańce irlandzkie,co trzeba przyznać to niezła gimnastyka.
Początek tygodnia ? Nic to ;) wszak "Zielony Patryk " tylko raz w roku pozwala na zielone szaleństwa na parkiecie Kubryku ;) Oj działo się - prócz naszego rodzimego szanownego zespołu Może i My publikę zachwyciły ludki z irlandzkiego zespołu Donegal
tańczącego przepięknie irlandzkie tańce ... Tawerna pękała w szwach ! zielone piwo lało się strumieniami a wszyscy w doskonałych humorach , spragnieni byli dobrej muzyki , tańca i śpiewów , co sprawiło że nasze "Patrykowanie " zakończyło się grubo po 17.03 ;)))


Jak było ? - Proszę GALERIA

do zobaczenia ponownie ;)
Taclem,
daj mi szansę.
Irlandzkie, celtyckie, bretońskie - dopiero się wgryzam.

A z tą zamianą instrumentów, to przecież żartowałem.
Komu by to miało służyć i co udowodnić?
Granie z jazzmanami, z rockmenami, blesmenami, z folkowcami, z Cyganami - tylko poszerza horyzonty.
I jeszcze raz stawiam tezę:
każdy muzyk lepiej, lub gorzej - zagra na wszystkim.
Wyłączam tutaj instrumenty dęte, bo do tego trzeba mieć dużo zębów, zmysłowe usta i niezłe płuca.

Chyba zawiążemy ściślejszą znajomość. Dlaczego?
Ty wiesz dużo, a ja mało - będę Cię męczył.
Myślę, że nie będziesz sknerą i podzielisz się choć częścią swojej wiedzy z "młodszym" kolegą, co? Przyznam, że szczególnie zainteresowały te różne style w poszczególnych hrabstwach.

Pozdrawiam Cię serdecznie.

A teraz będzie o tzw. "GOTOWEJ PAPCE".

Najpierw o pomyśle.
Trzech, czy czterech średnio uzdolnionych muzyków postanawia założyć kapelę.
- Grajmy szanty i piosenki żeglarskie! - wpadł na pomysł Heniek.
- A co to jest? - zapytał Kazik.
- Nie pytaj, tylko graj, chłopie! - pada odpowiedź.

I Heniu wydobywa ze swojej torby "Śpiewnik żeglarski".
""Gdzie ta keja", "Hiszpańskie dziewczyny", "Stara latarnia", "Cztery piwka", "Bijatyka", "Pożegnalny ton", "Pożegnanie Liverpoolu", "Na Mazury", "Baba ze stali" I ZE CZTERDZIEŚCI INNYCH.

Robota idzie, jak po maśle. Jedna próba i mamy 20 "kawałków"!!! Same hity!
Jeszcze pięć spotkań i materiał na trzy, a nawet cztery sety jest gotowy!
Jeszcze ze trzy próby na zgranie, dopracowanie jakiś tam wstawek i wreszcie przyszła pora na wymyślenie nazwy.
Będziemy się nazywać "MORSCY WYKOLEJEŃCY" - zawyrokował Heniek.
Jutro kupujemy pasiaste koszulki i kolorowe chusty, a Jurek zapuszcza brodę.
I powstał zespół!!!
Heniek - śpiew i gitara (za 300 zł.),
Kazik - śpiew i gitara (na razie pożyczona),
Jurek - gitara basowa (wpinana oczywiście w linię)
i
Zenek na tamburynku, tudzież "jajeczkach" (nie mylić z jądrami).


Szukamy roboty.
Idziemy do tawerny "X".
- Dzień dobry, nazywamy się "MORSCY WYKOLEJEŃCY", gramy szanty i chcielibyśmy u was zagrać - pada propozycja.
- Ale ja was jeszcze nigdy nie słyszałem - odpowiada wymijająco właściciel tawerny.
- No to zagramy tak na próbę, za darmo - nalega Heniek.
- Dobra, we środę o 20:00 startujecie - poddaje się szef tawerny.

Koncertujemy!!!
Godz. 20:00. "MORSCY WYKOLEJEŃCY" zaczynają koncert.
Same hity, pod nóżkę, ferajna tańczy, skanduje "jeszcze siedem!!!", zespół gra jeszcze osiem, SUKCES NIEBYWAŁY!!!

Mamy robotę!!!
Właściciel tawerny stoi, jak urzeczony...
"Kurczę, to ja tu gwiazdy ściągam za duże pieniądze, a dziś nieznany nikomu zespół rozkręcił mi salę tak, że na pniu sprzedałem 500 piw!!!"
- Panowie, to jak? Zagracie u mnie jeszcze? - pyta szef tawerny.
- Jasne, szefie, możemy u pana grać w każdą środę.
- A ile chcecie?
- Sześć stówek będzie dobrze?
- Dam 500 złotych i po dwa browary dla każdego z waszej kapeli.
- Zgoda, nie będziemy się targować - pada odpowiedź i umowa zawarta.

Popularność.
Rośnie z każdym koncertem. Ludzie walą, jak w dym. Przyszedł nawet Jasiek ze swoja bandą, bo i tańce są, i dziewczyn dużo. I te piosenki fajne są. Wszyscy śpiewają "Gdzie ta keja", "Hiszpańskie dziewczyny" - zabawa na 102 !!!
Właściciel zaciera ręce.
A "MORSCY WYKOLEJEŃCY" mają w mieście już cztery takie umowy!!!
W poniedziałek grają w "Szczupaku", we wtorek w "Samotnym Rybaku" we środy w tejże tawernie, a w soboty grają nad wodą, w zajeździe u pani Joli, co to jest znajomą Jurka z kapeli.

Podsumowanie.
Czas powstania kapeli i opracowanie materiału muzycznego - 1 do 2 miesięcy.
Zakup instrumentów - 1 000 do 2 000 złotych.
Zyski - 4 x 500 zł. = 2 000 zł x 4 tygodnie = 8 000 zł., czyli po 2 000zł. na łeb miesięcznie!!!

I niech ktoś powie, że w POLSCE jest źle !!!


Pozdrawiam, Grzywa.


PS. PRAWDA TO, CZY FIKCJA??? Odpowiedzcie, kochani Szantymaniacy.
Pal sześć tańce irlandzkie, mnie bardziej ciekawi kto, pomijając podstawowe kroki do poloneza (ćwiczone na studniówkę) potrafi ten jakże polski taniec odtańczyć z figurami? A kto potrafi zatańczyć kujawiaka czy oberka?
Ludzie! Jesteśmy Polakami, może najpierw nauczmy się cenić to co mamy piękne w naszej kulturze a potem patrzmy co mają nasi sąsiedzi?
Tak, wiem że to forum nie jest o pieśniach polskich, ale ciekawi mnie czy żeglarze na statkach mieli czas żeby tańczyć? A jeśli już, to czy tańczyli tańce irlandzkie? Holendrzy?!
Widziałam tego kasztana. Wiśnia wyraźna, kasztan być może, ale mrozu to tam za diabła nie ma. Chociaż jeszcze parędziesiąt lat i szron we włosach będzie

Jest super, bo potańczyłam sobie w miłym towarzystwie znowu ^.^ Tańce irlandzkie, angielskie, żydowskie i rumba Opanowałam figury na tyle dobrze, że partner nie przeszkadza mi w tańcu

czy pamiętacie Omegi Dziewczynę o perłowych włosach lub Rubettes Słodkie szczenięce lata,Animalsów Dom wschodzącego słońca,Roussosa Mój przyjaciel wiatr,Roling Stonesów Angie to były czasy młodziutkie bo teraz sa młode czasy

Oj, pamiętamy, pamiętamy.... Aż się rozmarzyłam ... To dopiero były przeboje!!!
Teraz moją ulubioną muzyką jest muzyka irlandzka i gospel.
Oglądałam kilka lat temu w tv występ "Lord of Dance". Żywiołowa muzyka. Porywające widowisko !!! Grupa chyba 50 osobową tańcząca tańce irlandzkie. No kapitalne.
A dzisiaj byłam na koncercie w Chorzowie polskiego zespołu grającego irlandzką muzykę - Carrantouhill (musiałam zerknąć na bilet, jak to się pisze).
A w grudniu wybieram się na koncert Harlem Gospel Choir (yupi!!!)
A!!! no i jeszcze moje ukochane szanty! "Stare dobre małżeństwo", kiedyś "Wolna grupa Bukowina", nieustająco Mike Oldfield i chyba najlepsza jego płyta "Voyager". Jeszcze Jacques Brel.
Dobra, kończę ten przegląd, bo ciągle mi się coś przypomina
Też nie wyobrażam sobie życia bez muzyki (uczyłam się 6 lat grać na pianinie w Ognisku Muzycznym i było to moje spełnione marzenie. Ale to ja musiałam mamę wyciągnąć, żeby mnie tam zapisała! Jak różne są doświadczenia... )

nie wiem czy widzieliscie jakis filmik video z wystepow zespolow irlandzkich np. najwiekszego - riverdance.
a tak poza tym to wlasnie w naszym pieknym miasteczku w jednej z ksiegarn chrzescijanskich widzialem ciekawa ksiazeczke pt. "Modlitwa Celtów" - jest w kregu moich zainteresowan, chociaz na kieszen biednego -od-za-miesiac- studenta 30 zl to troche kasy jest:D:D

Dobrze wiedziec - moze tez znajde w Krakowie...

Shalom

vArDo

PS. Aha dla zainteresowanych/zaintrygowanych (wziete ze strony zespołu):
Comhlan's 10th anniversary Tak, tak... To już 10 lat, odkąd Comhlan rozpoczął swoją działalnosć taneczną. Nie bez przesady mozna wiec powiedzieć, iż jesteśmy jednym z najdłużej działających w Polsce zespołów tańca celtyckiego. Z tej okazji postanowilismy zorganizować wielką impreżę taneczno - muzyczną. W trakcie imprezy zaprezentujemy tradycyjne (a jakżeby inaczej?) tańce irlandzkie i szkockie. Do tańca zagrają nam najlepsze zespoły muzyczne:
Carrantohill - najlepszy polski zespół grający muzykę irlandzką, oraz
Thunderdogs - Zespół, który przyjeżdża specjalnie dla nas z dalekiej Szkocji .
Szczegóły wkrótce.

Teatr "Groteska"
ul. Skarbowa 2
31-121 Kraków

2003-11-10
Pon/Mon
ok. 18:00 - 20:30

przebierasz się za gałązki wierzbowe?
Ty to masz skojarzenia, jak rany..
Nie, przebieram się za bolly-babe 6 metrów sari to nie byle co.. I nie mam bladego pojęcia, jak się w czymś takim tańczą irlandzkie tańce.. Będzie fun
Zapraszamy na:
Weekendowe Warsztaty Tańca Celtyckiego 18-19 lutego 2006 w Krakowie

Termin kursów:
18/19 lutego (sobota/niedziela):
9:00 - 13:30 - Taniec celtycki dla początkujących (z półgodzinną przerwą)
13:45 - 15:45 - Solowe irlandzkie dla zaawansowanych
16:00 - 18:00 - Scd/ceili dla zaawansowanych

Wszystkie zajęcia odbywają się w:
Ośrodek Kultury "Kuźnia" im. C.K.Norwida
os. Złotego Wieku 14, Kraków
tel. 648-08-86

Zajęcia będą odbywały się w profesjonalnej sali baletowej z lustrami.

Prowadzący:
Anna Musiał - choreograf Zespołu Tańca Celtyckiego 'Comhlan', członek Royal Scottish Dance Society, legitymujący się dyplomem Ministerstwa Kultury i Sztuki uprawniającym do prowadzenia zajęć tanecznych oraz wieloletnim doświadczenie w nauczaniu na różnych poziomach zaawansowania.

oraz Członkowie zespołu Comhlan

Krótki opis kursów:

"Taniec celtycki dla początkujących" - kurs przeznaczony dla osób, które nie miały jeszcze większej styczności z tańcami irlandzkimi i szkockimi lub dla osób, które taniec traktują jako dobrą zabawę. Pozwala na ogólne zapoznanie się z różnymi rodzajami tańca na poziomie podstawowym:
- irlandzkie ceili, irlandzkie solowe, szkockie tańce dworskie oraz ceilidh.
W trakcie kursu będzie można nauczyć się tradycyjnych tańców ludowych wykonywanych w Szkocji i Irlandii, poznać podstawowe kroki taneczne oraz spotkać ludzi zainteresowanych kulturą celtycką.
Po skończeniu kursu zapraszamy na drugi semestr regularnych warsztatów tańca!

"Solo irlandzkie dla zaawansowanych" (miękkie buty) - kurs przeznaczony dla bardziej zaawansowanych osób, które pragną poszerzyć swoje umiejętności w dziedzinie irlandzkich tańców solowych.

"Scd / ceili dla zaawansowanych" - kurs przeznaczony dla średniozaawansowanych tancerzy, którzy opanowali podstawowe kroki taneczne i interesujących się grupowymi tańcami szkockimi i irlandzkimi.

Warunki płatności:
Opłata:
Taniec celtycki dla początkujących - 80 zł (do 13.02.2006), 90 zł (po 13.02.2006)
Solo irlandzkie dla zaawansowanych - 40 zł (do 13.02.2006), 45 zł (po 13.02.2006)
Scd / ceili dla zaawansowanych - 40 zł (do 13.02.2006), 45 zł (po 13.02.2006)
Solo irl. + scd/ceili (zniżka grupowa) - 70 zł (do 13.02.2006), 80 zł (po 13.02.2006)

Opłatę można wnosić przelewem na konto:
Kaila Studio
BRE Bank S.A. 18 1140 2004 0000 3902 3161 2900
z dopiskiem: "warsztaty weekendowe"
lub bezpośrednio przed rozpoczęciem zajęć.
Wystawiamy faktury VAT.

Uwaga: ilość miejsc ograniczona!

Uwaga! W trakcie zajęć konieczne jest miękkie obuwie (baletki lub miękkie tenisówki).

Wszystkie informacje na stronie:
http://www.comhlan.art.pl/warszt/weekend.html

Zapisów dokonuje oraz dodatkowych informacji udziela:

Marcin Ciślak
e-mail: weekend@comhlan.art.pl
telefon kom.: 504 016-078


na myszy ręki nie podnoszę raczej.......

Tylko nogę troszkę? W butach do stepa?


A tak apropos tych warsztatów weekendowych - czy półroczne warsztaty upoważniają do przyjścia na solowe tańce irlandzkie, czy jesteśmy jeszcze za słabi i powinniśmy poprzestać na tych grupowych, które nieco liznęliśmy od października?

I kiedy podacie ceny grup? To dość istotna kwestia
Nieoficjalnie na razie
Warsztaty weekendowe będą 18-19 lutego.
W programie na razie planowane są 3 grupy: jedna początkująca, po której będzie można dołączyć do którejś grupy semestralnej; grupa dla zaawansowanych - tańce irlandzkie solowe; grupa dla zaaawansowanych - tańce grupowe szkockie i irlandzkie.

No, to już można się zapisywać
No to i ja dołącze swoją historyjke:) Myślę,że najważniejszym czynnikiem było u mnie to,że ja praktycznie zawsze tańczyłam; balet,w musicalu a ostatnie były tańce bułgarskie i jak się urwały to mi było źle,a potem Polin mi powiedział,że się na irlandzkie zapisała,a że już gdzieś je wcześniej widziałam i mi się podobało no to się zapisałam i też był już chyba listopad:)
Zespół Comhlan zaprasza na:

Weekendowe Warsztaty Tańca Celtyckiego

5-6 lutego 2005

W programie:
Tańce Irlandzkie i Szkockie
dla początkujących i średniozaawansowanych

Zajęcia prowadzone są przez Annę Musiał wykwalifikowanego choreografa Zespołu 'Comhlan'. Anna Musiał posiada dyplom Ministerstwa Kultury i Sztuki uprawniający do prowadzenia zajęć tanecznych.

Miejsce:
klub "Kuźnia"
os. Złotego Wieku 14

Termin:
sobota i niedziela 5-6 lutego 2004

Dwie grupy zaawansowania:

Dla początkujących - dla osób nie mających wcześniej kontaktu z tańcem, 8 godzin zegarowych, sobota i niedziela od 9:00 do 13:30 (przerwa 30 minut w środku), w programie podstawowe kroki i podstawowe tańce szkockie i irlandzkie, w głównej mierze wyrównanie i przygotowanie uczestników do wzięcia udziału w drugim semestrze zajęć regularnych.
Cena: 70 zł/os.

Dla zaawansowanych początkujących - co najmniej po semestrze nauki, 4 godziny zegarowe, sobota i niedziela od 14.00 do 16.00, technika taneczna i nowe tańce irlandzkie i szkockie.
Cena: 40 zł/os.

Uwaga: ilość miejsc ograniczona!

Uwaga! W trakcie zajęć konieczne jest miękkie obuwie (baletki lub miękkie tenisówki).

Wszystkie informacje na stronie:
http://www.comhlan.art.pl/warszt/weekend.html
Słuchajcie!!! ja to musze powiedzieć na forum (sic!) bo się zaraz rozpęknę w 100 częsci z tego zadowolenia i dumy!!! NA CEILIDH BYŁO ZJAWISKOWO! jak zyję nie widziałam tylu kulturalnych i zdyscyplinowanych tancerzy którzy by tańczyli z takim szacunkiem dla siebie nawzajem, a do tego byli tak młodzi i niktórzy w ogóle całkiem "nówki sztuki" (circassian circle!) - przepraszam za ton ciotki-klotki, ale chyba nie potrafię tego inaczej ująć! bo to jest zasada kardynalna tańców "socjalnych i integracyjnych" jakimi są tańce szkockie i irlandzkie, ba, w ogóle tańce ludowe, w przeciwieństwie do wszechogarniającego POGO!
Pupilki tego i tamtego roczne oraz wszystkie potencjalne - jesteście SUPER! To nie zanczy,z e na wasztatach regularnych w pon. nie przemienię się w potwora i nie zawinszuje sobie z całą bezwzględnością fanta za wyjscie z setu, ale proszę wybaczcie. Pozostaje póki co w absolutnym zachwycie!!
21 września 2004 roku w Warszawskim Ośrodku Kultury przy ul. Elektoralnej 12 odbędzie się impreza i koncert w intencji ogólnoświatowego pokoju. Będzie można tam również zobaczyć tańce irlandzkie w wykonaniu grupy WhiteSocks oraz osób z grupy zaawansowanej ze Szkoły Tańca Irlandzkiego UA NIALL. Występ planowany jest miedzy 19.00-20.00.
Takie pytanie do pupilków i forumowiczów - jakie tańce bardziej Was pociagają: tradycyjne czy nowoczesne (oczywiście chodzi mi o irlandzkie) i dlaczego?

Heh, biorąc pod uwage, że większość z Was uczęszcza na nasze warsztaty - odpowiedź jest chyba w miarę jasna, ale tak z ciekawości...
Ja też słyszałam wyżej wymienione plotki, więc musimy czekać aż pojawi się coś na stronie Comhlana (lub na forum coś oficjalnego). Też nie mogę się doczekać. Dla mnie najfajniej by było, gdyby były dwa kursy Żebym mogła chodzić 2 razy w tygodniu Na początku tygodnia np. solowy taniec irlandzki, a pod koniec szkockie i irlandzkie tańce ceili i SCD. No to już znacie moje marzenia
O ile dobrze mi wiadomo, dzisiaj świętuje Polin. Można powiedzieć, że weszła w dorosłe życie. Skończyła 18 lat. Żyj nam zdrowo Polin, miej siłę na tańce szkockie i irlandzkie. Niechaj najskrytsze marzenia wkońcu wyjdą na światło dzienne, oczywiście z automatycznym spełnieniem się. Abyś zawsze była uśmiechnięta i wesoła.
Życzę tego tobie JA
Więc tak koryguje.

Panie oczywiście w długich kraciastych spódnicach, a koszulki - bądź bluzki najlepiej mieć jednakowe. Dlatego zamierzamy kupić hurtem, aby były w jednym odcieniu.

A panowie - i tu zaczyna się problem. Bo ja z Hubertem chcilibyśmy wystąpić w kiltach (w szkockich na szkockie tańce) i w irlandzkich. Przynajniej my we dóch będzielmy mieli irlandzkie, bo jak na razie nikt inny z panów nie wyraził chęci szycia sobie. Ale to wszystko jeszcze do uzgodnienia. Nie wiadomo, czy Szefostwo się zgodzi na to.
Ostatnio byłem przemile zaskoczony rozmową z pewnymi trzema młodymi muzyczkami . Z okoliczności spotkania wymienię tylko, że było to podczas kolacji po "koncercie patriotycznym" 11 listopada . Siedzimy, gadamy, przyjemnie jest... w pewnym momencie temat zszedł na tańce irlandzkie, z nich przez TF na zjazdy, a ze zjazdów dopiero na Tolkiena, książki, film PJa i muzykę z filmu. Okazało się, że wszystkie oglądały film lub czytały chociaż kawałek "WP". Bardzo podoba im się muzyka Shore'a . W ogóle świetnie mi się rozmawiało, były zainteresowane tematem i nawet pytania zadawały (sic! ). Ogólnie byłem bardzo pozytywnie zaskoczony (z pewnością mam za małą styczność z ludźmi na pewnym poziomie kultury ).

Poza tym moje spostrzeżnie się potwierdza: nauczyciele poloniści reagują alergicznie na samo słowo "Tolkien" . Alergia polonistki z gimnazjum przejawiała się ignorancją i pogardą, natomiast obecnego polonisty w liceum - konsternacją . Wrażenia z lekcji o nawiązaniach do średniowiecza w literaturze i o fantastyce wymownie przemilczę... podobnie jak jego reakcję na moje słowa, że w pracy o baśniach będę się opierał na eseju Tolkiena... .

Ten wesoły (w moim wyobrażeniu) mógłby trochę przypominać tańce irlandzkie. Wesołe, skoczne i lekkie jak motyl . Beztroskie...
W zupełności się zgadzam! Dla mnie Elfy bardzo pasują do tej kultury, a w szczególności do takiego tańca! ^.^
:lisc: Veduu!
Wydaje mi się, że byłby dwa rodzaje tańca Elfów, bo są jakby dwa rodzaje elfiej natury (najogólniej w świecie mówiąc/pisząc ). W bodajrze "Hobbicie" jest taki fragment, w którym jest napisane, iż jedne Elfy z Domu Elronda były groźne i dostojne jak królowie, a inne wesołe i rozbrykane jak dzieci (to drugie chyba zostało pominięte w filmie ) ) ...
... I mi się trochę wydaje, że jaka natura, taki taniec ...
Niemal nie znam się na tańcu, więc mogę podzielić się tylko swoimi wyobrażeniami ...
Ten wesoły (w moim wyobrażeniu) mógłby trochę przypominać tańce irlandzkie. Wesołe, skoczne i lekkie jak motyl . Beztroskie...
A ten dostojny... hmmm... ... Coś dworskiego może, ale bez przesady... Żaden Wersal ...
Poza tańcem zostaje jeszcze muzyka... i tu moim zdaniem mogłyby zacząć się problemy ...
Muzyka Elfów jest jedyna w swoim rodzaju... PONADLUDZKA :D... Ułatwieniem jest chociaż to, iż wiadomo, na jakich instrumentach grali ...

Takie jest moje skormne o Tym wyobrażenie ...
Może ktoś bardzie kompetentny wypowiedziałby się...?
Sama jestem ciekawa ...

No! Ten post jest jak najbardziej na temat, ale może ja się nie znam... Choć nie zbadane są wyroki Ilúvatara... Nigdy nie wiadomo, co za chwilę się z nim stanie...
nie chce napewno kaptialistów amerykańców, niemców za to ze to wielkie masta mimo iz przegrały i rozpetały II wojne światowa, Ruskie jescze ujda, tania wóda i nie tylko mi tam tka calkiem odpowiada, tylko niemce... nie owpiada mi polzenei meidzy dwoma waznymi krajami takimi jak niemcy i rosja własnie... za duze politycnze znaczenie maja a my jestesmy kleszczami pasozytujacymi mozna rzec. do hiszpani i wloch nic nie mam, francja to żabojady a anglia... to anglia, kraj na wyspie, zwalony. Irlandia jest wporzo piwo i tańce irlandzkie
Do wszystkich imprez w najbliższych dniach dorzucam jeszcze informację  o pikniku rodzinno-średniowiecznym w Kobylanach.
Będzie coś dla miłośników regionu krakowskiego, tańców irlandzkich i tych prowadzonych przeze mnie, szeroko rozumianych etnicznych.
Ciekawa jestem czy uczestnicy pikniku zechcą sie przyłączyć do tańca?
Zapraszam serdecznie!


Wątki etno to:


13.30-13.55
Występ Zespołu Tańców Szkockich i irlandzkich Cohmlan z Krakowa
Wykonują tańce irlandzkie (step dances, céili dances) i szkockie (highland dances, country dances, ceilidh dances).


14.15- 14.35
Warsztaty tańców etnicznych Europy / tańce polskie, rumuńskie, bałkańskie, węgierskie / prowadzi Monika Dudek /etnolog, choreograf / miłośniczka tańców etnicznych .

15.15 -15.35
Gminna  Orkiestra Dęta pod kierunkiem Józefa Bylicy
 
15.40 – 16.00
Zabierzowska Kapela Ludowa pod kierunkiem Michała Bylicy z towarzyszeniem pary tanecznej /Monika Dudek,Przemysław Pituch /
 
Więcej info na stronie: http://www.sckipgz.zabierzow.org.pl/plakaty/piknik_rodzinny_w_kobylanach_2008.jpg

Pozdrawiam, Monika


witam. jeżeli interesuje Cię folk irlandzki to służę pomocą :
www.comhlan.art.pl
www.banshee.art.pl

niesługo święto Patryka, więc około 17 marca będzie się sporo
działo jeśli chodzi o klimaty Irlandzkie. Na stronie banshee
jeszcze nie ma informacji ale kroi się kilka ciekawych imprez.
zapraszam!

a dziś w Rotundzie wystąpi Beltaine z okazji Shanties - to
również irlandzki zespół, bardzo sympatycznie brzmią

Pozdraiwam






Paweł Płaszczak
folk.wkrakowie.org
muzyka tradycyjna i okolice
Witam ludkowie!

Na mieście widziałem przelotem duże plakaty o jakimś
przedstawieniu (koncercie?) w klimatach irlandzkich, pod koniec
marca. może ktoś z Was doczytał i ma więcej danych?

Paweł Płaszczak
folk.wkrakowie.org
muzyka tradycyjna i okolice

Ja poza bieganiem jak tylko kończy się zima sporo jeżdżę na rowerze, bo oszczędzam w ten sposób na biletach .
I chodzę na basen (jak mam za co).
Chciałbym w końcu poważnie trenować Aikido, kiedyś już niecały rok trenowałem, ale teraz nie mam funduszy niestety


A poza tym to polecam tańce irlandzkie! Dwa dni temu byłem na koncercie Carrantuohill - polskiej kapeli wspaniale grającej muzykę irlandzką - i powiem Wam, że wróciłem wyczerpany jak po jakimś maratonie Może to i nie jest sport, ale i tak wymaga nielada konycji więc chyba zapiszę się na kurs...

Ah, moje marzenie :D

Teraz tylko biegam (trochę pompek i brzuszków w domu, ale tego nie liczę) ale od września myślę o tańcu irlandzkim właśnie .... no i jeszcze fantazjuje o jeździe konnej, ale pewnie nie będzie mnie stać
Ja poza bieganiem jak tylko kończy się zima sporo jeżdżę na rowerze, bo oszczędzam w ten sposób na biletach .
I chodzę na basen (jak mam za co).
Chciałbym w końcu poważnie trenować Aikido, kiedyś już niecały rok trenowałem, ale teraz nie mam funduszy niestety A Ty jechtan co trenujesz?

A poza tym to polecam tańce irlandzkie! Dwa dni temu byłem na koncercie Carrantuohill - polskiej kapeli wspaniale grającej muzykę irlandzką - i powiem Wam, że wróciłem wyczerpany jak po jakimś maratonie Może to i nie jest sport, ale i tak wymaga nielada konycji więc chyba zapiszę się na kurs...
Prawdopodobnie w tatrach jak tylko pogoda sie poprawi i zmniejszy stopien zagrozenia lawinowego. Wstępnie miałem jechać 23 - 26 marca, ale z powodu pogody i wyjazd 23 na przedstawienie zespołu Gealforce Dance (tańczą tańce irlandzkie i szkockie) musiałem przełożyć eskapade.

(...)2) okazać się wystarczająco dobrym, by móc trenować tańce irlandzkie (próba w poniedziałek)

Hah, ja też swego czasu (tj. w zeszłym roku) chciałąm iść na kurs tańca irlandzkiego.. ale okazało się, że to gdzieś na obrzeżach Poznania, strasznie daleko i w bardzo późnych godzinach i dałam sobie spokój.. A teraz zobaczę co i jak na studiach i mam zamiar w końcu isć na tańce

A ja marzę, żeby w mojej grupie na studiach byli normalni ludzie i żebym nie miała zbyt dużo fizyk
Na najbliższe dni (w sumie: tydzień, miesiąc) mam kilka marzeń.
1) dostać posadę betatestera gier w Kuźni Gier
2) okazać się wystarczająco dobrym, by móc trenować tańce irlandzkie (próba w poniedziałek)
3) trochę późno się obudziłem, ale wysłałem maila do UJ-tu, może uda mi się jeszcze załapać na jakąś formę filologii angielskiej? źle to rozegrałem, bo dzisiaj idę papierami żonglować w KSW... ale cóż, tak to bywa, jak się ma inne zmartwienia
P.S. I proszę nie zapominać,że nazwisko Brighton nie jest moim prawdziwym nazwiskiem. Co prawda można do mnie tak mówić , ale zastrzegam,że nazwisko Brighton to tylko nick. Mojego prawdziwego nazwiska (znane tylko adminom i niektórym osobom) używam do korespondencji osobistych i oficjalnie.

Wyjątek: Nazwiska Brighton mógłbym używać oficjalnie tylko wtedy, gdybym posiadał drugie obywatelstwo np.kanadyjskie czy inne. Thanks.

About me cz.II : Nie zaprzeczam,że polubiłem moje nowe nazwisko-nick ,ale Polakiem wciąż się czuję. Preferuję polski i angielski. Mam sympatię do Irlandii i Ameryki Północnej , więc lubię tańce irlandzkie i muzykę irlandzką; lubię muzykę country,tropienie burz,jestem przeciwnikiem wojen,uważam że do wszystkiego trzeba mieć pozytywne podejście, lubię domki z ogrodem i garażem choć takiego nie posiadam,lubię filmy amerykańskie,lubię Walentynki i Saint Patrick Day ale bez komercji i całego bałaganu. Halloween jednak odrzucam jako pogaństwo i herezję. A poza tym czuję się Polakiem i Euro-amerykaninem.

Sebastian Brighton ps. Polonium

Post Scriptum Scriptorum (P.S.S.) : Zapraszam. Zadawajcie pytania, może być nawet po angielsku. Jestem otwarty też na różne propozycje do tego wątku. Można też ze mną porozmawiać. W tym wątku pozwalam , ale w sposób kulturalny. Po imieniu można się zwracać jak najbardziej, gdyż nie lubię tworzyć wokół siebie dystansu.
Tishner


tańce irlandzkie czy afrykańskie ?
w gronie przyjaciół jak najbardziej.


tańce irlandzkie czy balet klasyczny ?
To napiszę od siebie.Irlandię uważam za ciekawy kraj.Najbardziej podoba mi się muzyka irlandzka,tańce i stroje.Czasem też lubię sam stepować.Irlandia jest wyspą otoczoną od zachodu Atlantykiem.Właśnie ze względu na bliskość oceanu w okresie X-IV zdarzają się silne wiatry.Co do krajobrazów,to Irlandia jest słabo zalesiona i posiada liczne łagodne wzgórza,głównie z czasów fałdowań kaledońskich.Wśród zabytków podobają mi się dawne klasztory wykonane z kamienia,krzyże irlandzkie z opisanym okręgiem (takie jak ten,który mam w podpisie) i kamienne kręgi.Irlandia była jedynym obszarem,gdzie Celtowie nie ulegli wpływom rzymskim.Misja Świętego Patryka przyniosła owoce w postaci wzrostu liczby chrześcijan,ale powstały również biskupstwa i klasztory.To właśnie irlandzcy mnisi już w VI wieku upowszechnili zwyczaj dzwonienia w kościołach,który na szerszą skalę pojawił się parę wieków później.Trzeba też wspomnieć o dniu Świętego Patryka,kiedy panuje taki zwyczaj,że jeśli ktoś nie ma na sobie czegoś zielonego to jest szczypany.Każdy przypina sobie w ten dzień trójlistną koniczynę.Właśnie z jej pomocą Święty Patryk wyjaśniał mieszkańcom Wyspy prawdę o Trójcy Świętej.To tyle ode mnie.


A tutaj typowy irlandzki taniec:
http://www.youtube.com/wa...related&search=


Może parę wierszy o Irlandii.

Irlandzka zieleń

Irlandzka zieleń przyciąga wzrok
irlandzka zieleń zachwyca wciąż mnie
spotkać ją można niemal co krok
mijają noce i dnie,a Ty Irlandio nie zmieniłaś się
spędzić wśród Twej zieleni mógłbym cały rok
posłuchać szumu wiatru,który niebo tnie
lubię tą wyspę - każdy klifów stok
do Eire myślami zawsze wracać chcę.

Wyspa,którą polubiłem

Irlandia - jedna z najpiękniejszych w świecie wysp
z klifami,wzgórzami i zielenią łąk
piękniejszej wyspy nie znajdę dziś
Irlandia ma piękno swe i historię wpisaną w każdy kamienny krąg.

Céad míle fáilte !
Sebastiano.
Etniczny Zawrót Głowy 2
27 maja 2007 (niedziela)
od godz. 18:00 do 4:00
wstęp 4 zł
Toruńska Piwnica Artystyczna ul. Łazienna 30
www.tpart.pl

Celem drugiej edycji imprezy taneczno – muzycznej jest integracja ludzi – w głównej mierze studentów z różnych środowisk, a także popularyzacja nieistniejącej w Toruniu (od czasu Festiwalu WIOSNA w Od Nowie) sceny folkowej.

W programie:
- tańce cygańskie
- taniec jawajski
- Mini Orkiestra Klezmerska z Torunia
- tańce tureckie
- Danar – muzyka celtycka z Poznania
- zespół Beltaine (tańce irlandzkie)
- zespół AliceTea z Radomia reggae/ska
- jamajska potańcówka

organizatorzy:
*www.etnoradio.prv.pl
*Koło Naukowe Studentów Etnologii
*UMK
*Samorząd Studencki UMK
*Empik Toruń
*Stowarzyszenie MEGAFON
*Toruńska Piwnica Artystyczna

Patronat medialny:
*Polskie Radio PIK

metal ;-P

tańce irlandzkie czy taniec brzucha? ;P

:arrow: ze nie rozumiem tego zamieszania z powodu dnia Patricka a co to jakies nasze swieto narodowe??
Jak się ma męża Patryka, który podobnie jak ja kocha Irlandie, to chcąc nie chcąc obchodzimy to święto. Ma imieniny, więc równie dobrze możemy je spędzić w pubie, popijając Guinnessa i tańcząc tańce irlandzkie (które uwielbiam) Od wielu lat świętuje ten dzień i to wcale nie ze względu na "naszego proroka"
A tak wogóle to chciałabym, żeby w Polsce było podobne święto. Żeby choć jeden raz w roku wszyscy ludzie wyszli na ulicę i razem się bawili. To fantastyczne przeżycie, jezeli ktoś był na paradzie w Dublinie to wie. I przede wszystkim niesamowita zabawa
Z nich wszystkich najbardziej mnie zaskoczył Joey,to jak się zmienił,hihi teraz taki ułożony,zawsze ogolony,łagodny,nawet tańce irlandzkie odstawia-tego najmniej się spodziewałam ,jedno się chyba tylko nie zmieniło:Joey zawsze gdzieś na końcu ,w cieniu innych i widać ze mu to nie przeszkadzało .I dzięki temu chyba najbardziej był i jest sobą.Teraz(gwoli ścisłosci:dla mnie "teraz" to tak po 2000 roku )więcej gada,przynajmniej w tv,to tak za Pada chyba .
Dla mnie bez rożnicy jaki jest-wczoraj czy dziś-mógłby tylko coś wydać,a widzę że niestety nie bierze udziału w wyścigu na albumy solowe.I znów się kłania ten Joey "w tyle" I co z takim zrobić? Dobrze że ma chociaż ten swój sport ,zresztą dla niego chyba muzyka nigdy nie była nr 1-takie moje wrażenie ogladając Joeya "live".


A sam koncert? No cóż.. Co tu opowiadać... było super!!!!!!! Ja się dogadałam z Niemkami i widać było po nas, że Polki i Niemki mogą razem się dobrze bawić Z resztą.. Kellysi dbali o to, żeby między nami była jedność..
Tylko Józek trochę przygaszony... i błądził wzrokiem tu i tam.. nie patrząc w ogóle na fanów, tylko zerkając na ścianę bądź na rodzeństwo.. No ale później jakiejś przebyłyski uśmiechu były!
Bardzo mi się podobało to wejście Paul'a.. kocham taką muzykę i mogłabym ją godzinami słuchać
Oczywiście były tańce irlandzkie i Jimuś też tańczył
Ale najlepszy moment był, gdy Angelo zaśpiewał solo Po prostu miałam łzy w oczach Angeluś podziękował nam za to, że przybyliśmy.. powiedział, że dobrze wspomina Kraków i że bardzo nas przeprasza, iż mimo obietnicy, koncert w tym roku w Polsce będzie tylko jeden..
A my oczywiście pisk i szał A otem zaczęłyśmy krzyczeć "Angelo.." (ja zaczęłam tak w ogóle hehehehe ) a potem "dziękujemy".. i aż Jimmy się zapytał o co chodzi

WOW Strasznie mnie to wzruszyło Mam nadzieję, że cały zespół jak to zobaczył to może coś wreszcie zrobią i przyjadą do nas.



A czy Wam podobają się tańce irlandzkie - takie trochę stepowane?

PS. Kiedyś Patka na jakimś koncercie i Barby robiły takie "wygibasy"



No ba! Pytanie!
Bez tego Irlandia, to jak bawarka bez mleka
Ja lubię tańce irlandzkie typu LORD OF THE DANCE lub RIVER DANCE. W tym roku wiosną 2 zespoły irlandzkie odwiedzają Polskę. W marcu mają się odbyć ich wystepy w poznańskiej Arenie. Widziałam info na stronie www.ticketpro.pl Zastanawiam się czy się nie wybrać, mój facet ma w marcu urodziny - a wiem że on uwielbia te występy.

A czy Wam podobają się tańce irlandzkie - takie trochę stepowane?

PS. Kiedyś Patka na jakimś koncercie i Barby robiły takie "wygibasy"
Ach! Ja już tak przeżywam, że na Sylwestrze już ludziom o tym gadałam Nawet poprosiłam kumpla, żeby mnie podwiózł na Dworzec

Dla mnie nie musi być bs.. mnie zadowoli sam widok Kellysów.. że tak powiem... żywych!
A jeszcze jak potańczą tańce irlandzkie, to będę w niebo-wzięta A jak mi się uda kupić jedno DVD.. to się popłaczę ;D

Zmiany są oczywiście konieczne- każdy się zmienia. Tylko ja uważam, ze nic na siłę. W Johnie pozostała ta magia sprzed lat, mimo ze przecież też się zmienił. A Kelly' si zachowują się tak, jakby wstydzili się przeszłości- przeszłości, która dała im kasę i sławę.
Faktem jest, ze jeśli chcieli zrobić coś zupełnie innego, to chyba na zdrowie wyszłoby im zmiana nazwy razem z pozostałymi zmianami. A nie bazowanie na sławie (połączonej z nienawiscią przeciwników). Dla mnie to oni już po porstu nie są The Kelly Family.



Podpisuję się!
A w ogóle nie miałam pojecia, że John umie tańczyć tańce irlandzkie
tina john sie nie wypiera nawet jest dumny ale kf to sie wstydza chyba wizerunku sprzed lat.w nim ta magia pozostala i to mnie cieszy,bo dzieki tej magii koncerty byly niezapomnianym przezyciem dla mnei ,czego nie moge teraz powiedziec ,kiedys jechalam z big ochota,a teraz to sie zmuszma z usmiechem ale jade...... umie tanczyc i to calkiem niezle obejrzyj na ich stronce teldysk do scandals to zobaczysz jakiego czadu john daje na irish dance

jakbym byla zdrowa to chetnie bym poszlala na takim tancu na scenie sobie -wychodzi johnowi to super teraz fanow bierze na scene

Podpisuję się!
A w ogóle nie miałam pojecia, że John umie tańczyć tańce irlandzkie
Mnie najbardziej cieszą tańce celtyckie (irlandzkie) na koncertach John'a i Maite

Więc niech grają taką muzykę, niech grają


edit: http://50308.forum.onetwo...99212&startid=2 w tym temacie znajdziecie linki do filmikow.. zabił mnie ten taniec


Irlandzkie tańce? Szkockie spudnice?! Muzyka z korzeni Irlandii?!
Mamusiu... ja już chcę styczeń!!!!!!!!!

To już wiem, jak sie ubrać na koncert hehehe
TANIEC IRLANDZKI - WARSZTATY!
Termin: 8 lutego 2009, godz. 10:00- 11:30; 12:00-13:30. Cena warsztatu: 60 zł do dnia 1.02; oraz 80 zł po 1.02.
Prowadzą: Atena Smolińska-Sell i Marta Zielińska
Serdecznie zapraszamy na warsztaty z Tańca Irlandzkiego!
W programie przewidziane są elementy:
-Softshoes (irlandzkie tańce w butach miękkich) tańce efektowne, lekkie, zawierające w sobie elementy klasyczne.
-Hardshoes (step irlandzki) żywiołowy rytm i dobra zabawa a jednocześnie praca nad dyscypliną ciała i ruchu.
Ponadto:
-nauka podstawowych kroków oraz techniki tańca irlandzkiego
-ćwiczenia rozciągające i wzmacniające ciało
- nauka choreografii
Warsztat poprowadzą: Marta Zielińska i Atena Smolińska-Sell - tancerki i choreografki wrocławskiego zespołu tańca irlandzkiego Ellorien, uczestniczki wielu warsztatów i szkół letnich prowadzonych przez tancerzy największych irlandzkich show na świecie jak Colin Dunne, Brendan de Gallaigh czy Joanne Doyle.
Konieczne wcześniejsze zapisy!
Ul. Ruska 47- 48A
50-079 Wrocław
Tel. 071 793 29 38
www.akademiaruchu.com.pl
info@akademiaruchu.com.pl
No cześć to znowu ja trochę ponudzę, ale spotkało mnie ostatnio coś zaskakującego.
Otóż siedzę sobie na wykopie w przepięknym, pełnym jezior hrabstwie Cavan, pogoda bdb (znaczy się nie pada i nie wieje), kopie sobie spokojnie swój obiekcik i prowadzę konwersację z koleżanka kopiącą obok, bardzo sympatyczną irlandką. Rozmowa jak to na wykopie bywa traktuje o wszystkim i o niczym, takie tam bla bla bla, żeby do drugiej przerwy doczekać
A że błoto dookoła prześliczne z rodzaju tych po pas i po szyję, nastroiło nas do rozmowy o podróżach, najlepiej tych, dalekich, egzotycznych i absolutnie w ciepłe kraje Ja wyraziłam swoje zdanie i oddałam głos koleżance a ta opowiada, że ona to zazdrości swojej młodszej siostrze, która zwiedziła pół świata a ma dopiero 21 lat.
O, powiedziałam, to albo musi mieć dobrze płatną pracę, albo pracę związaną z podróżami.
Joan na to, że to drugie, bo jej siostra jest tancerka
Tancerką, trybiki wolno ruszyły w mojej głowie, A co tańczy? Tańce irlandzkie?
A i owszem, irlandzkie i może gdzieś mi się obiła nazwa takiego show Lord of the Dance?
LORD.....Of.....THE...DANCE!!!!!!, chcesz mi powiedzieć, że twoja siostra tańczy w lord of the dance (no i stało się.... szczęka wylądowała mi w błocie)
Ano tańczy, ale wiesz tylko jako jedna ze zwyczajnych tancerek, nie jakaś super gwiazda.
(Moja szczęka nadal w błocie brak mi słów, więc Joan litościwie kontynuuje:)
No wiesz ona tam tańczy od ostatniej Wielkanocy, chociaż propozycję dołączenia do zespołu miała już jakieś 5 lat temu, ale jej nie przyjęła bo stwierdziła, że najpierw ma ambicję wygrać mistrzostwa świata
I co teraz już wygrała - zdołałam wyjąkać
No jasne, dlatego zgodziła się tańczyć w show!!!



No i widzicie czasem człowieka coś zaskoczy w najbardziej nieoczekiwanym momencie, po tych rewelacjach Joan niestety wyemigrowała na inne stanowisko ale zdołała jeszcze mnie oświecić, że siostra trenowała od 8 roku życia i, że są z niej bardzo dumni
To tyle, ale wydaje mi się, że to ładna opowiastka
Co do kilktu, to tak łatwo się nie wymigacie bo po pierwsze można i irlandzkie tańce tańczyć w kilcie - irlandzkim (patrz Comhlani) a po drugie to że w nazwie mamy "irlandzkie" nie wyklucza innych tańców, co zresztą praktykujemy... polki są w większości szkockie, no i czasem się nawet coś bretońskiego przemyci (najczęściej koło... ale nie tylko).

ps. tak namarginesie, może to kogoś bardziej przekona - myślę, że to nie tylko moja opinia (ba! na pewno) ale facet w kilcie wygląda zdecydowanie dobrze
Jaki bezczelny prowokator!!!!!
"z tego co wiem" - najpierw przeczytaj co dokładnie napisałem na ten temat, a nie wprowadzasz zamieszanie!


Szkockiego rodowodu nie mam ale słyszałem, że w Szkocji już tka się tzw. "polską kratę" (w odcieniach biało-czerwonych) dla polskich emigrantów lub czasowych szkockich imigrantów, nie Studnia?


A tak w ogóle to irlandzkie tańce, nie szkockie
Ja wrócę jeszcze do tych spodni. Spodnie fajne są i wygodnie się w nich skacze przez miotłę
Poza typ moim zdaniem różnorodność sceniczna powinna byc ,co nie? Ale możemy się umówić, że na następnym ceili my zatańczymy wszystkie tańce w spódnicach pod warunkiem, że cała męska część imprezowiczów zjawi się w kiltach
A tak poza tym rude irlandzkie zjawisko o wdzięcznym imieniu Aofie (czyt. Ife) odleciała dzisiaj na zieloną wyspę. Obiecała nam jednak przesłanie jakiegoś fajnego kroczku reelowego. . Poza tym okazało się, że zdarzało jej się sędziować pomniejsze zawody taneczne w irlandii (a jej ojciec sędziował nawet na Mistrzostwach tego pięknego kraju) i oceniła nasz występ całkiem pozytywnie co mnie osobiście bardzo ucieszyło. Ogólnej krytyce została poddana jedynie powierzchnia podłogowa naszej gościnnej Piwnicy pod Aniołem, ale przecież z nią jesteśmy "zaprzyjaźnieni" od lat
Jeszcze raz chciałabym serdecznie pozdrowić wszystkich wytrwałych tańcerzy i tańcerki i pogatulować doskonałej kondycji
heh, a moim pierwszym show jakie obejrzałam (niestety nie na żywo) był Lord... Jako kompletne zero uczące się podstawowych wtedy kroków itp oglądanie jego stało się dla mnie niemal prywatnym rytuałem. Tak że mi zbrzydł totalnie. ALE jakoś w tym roku sięgnęłam (nadal z niechęcią) po te show i... kurcze doszłam do wniosku, że pod względem TAŃCA jest chyba najbardziej "irlandzkie+tradycyjne" (jeśli show może takie być"). pomijam tu Flatleya (mam, hih, już wprawę w przwijaniu tych fr gdzie on się pojawia). Ale układy! Zwłaszcza w softach! Bo step to step zawsze jest i zawsze fajnie wychodzi...

Co do Riverdance to na pewno milej się patrzy na buzie i postać tych solistów, całkiem zgrabnie połączone są w całość te wszystkie "inne" tańce. ok. Choć soft schodzi na dalszy plan...

Celtig Tiger? hehe taj jak pisał Seba - pierwsze starcie mnie powaliło... bleugh! Nie jestem w stanie tego obejrzeć w całości... to show zraniło mą miłość do tańca irlandzkiego (choć slip jig przed wikingami - całkiem całkiem...).

Magic of dance? taaak... wizualnie nie pobiją nikogo... kurcze...pani make-up'owa zaszalała, oj zaszalała Ale to też jakieś takie...
Niestety, nadal nie udało mi się zdobyć Gealforce... a muzyka obiecuje wiele dobrego, chlip... chlip...

A, jeszcze Dancing on dang.gr. było... chyba najczytelniejsza fabuła...choć powoli robił się z tańca freestyle z elementami stepu i tańca irish... Ale też ok.

Rodzi się czasami, jak się na to wsz patrzy (zwł na step), pytanie ile z tego tańca irl. zostaje, bo aranżacja, sposób gry aktorskiej, sposób wykorzystania podstaw nieraz przeważają nad tym podstawowym elementem, tak że można by tylko powiedzieć... no tak step... ale czy zatańczony np do techniawy czy krzykliwego popa to jeszcze step irlandzki (a już nieraz widziałam takie cudaczki...)? No i czemu tak tłamsi się softy? One przecież tyle gracji wnoszą?!
9 - 10 czerwca 2006 II Dni Irlandzkie w Toruniu

O niebo lepsze od zeszłorocznych! Pod względem intensywności i zespołów muzycznych, które do piernikowa zawitały... Nasza opowieść zaczyna się oficjalnie w piątek wieczorek (ale to parę dni wcześniej dowiadujemy się, że pierwotny lokal, w którym mamy mieć ceili o 22giej załączy meczyk piłkarski!!! halo!). I tako to lądujemy w Depresji... Fajna sala. I.... pierwszy pub, w którym można się było napić ZIELONEGO PIWA. Duuuuży pozytyw ( i pozdr dla właścicieli, których lokal stał się ostatnio miejscem naszych nieoficjalnych przedwystępowych prób hehe).

Ceili: ostatnia w Toruniu ostoja dla tych, którzy niekoniecznie chcieli oglądać mecz w pubie, a to zmopolizowało starówkę... nauka kroków...tańce...tańce...tańce... Premiera bretona:) I okazja do spotkania wszystkich prawdziwych maniaków tańca i muzyki irlandzkiej a naszych sedecznych znajomych...

Dzień II:grunt to dogadanie- "to ile czasu potrzebujecie na wasz występ?" (eee, ale my robimy warsztaty...halo?!)...
Potem już było dobrze...A jak popłynęła muzyka na żywo, to trawkę przed sceną zadeptała chmara tancerzy (a troszko się zebrało bo to kilka zespołów było i chętnych "cywili" również A zatem Duan, Danar, Caraluchy (tu pozytyw, jakoś tak lepiej wypadli - nie pod względem muzycznym - niż rok wcześniej... i najwięcej reeli zagrali, tak że można było zamęczyć wszystkie nasze wallsy, carriege'i i diamondy

A na koniec: irish session (kto wpadł na pomysł miesca?! nie wiem, ale klub techniawy to takie średnie miejsce... choć, hehe, fajne miały miny panny w białych kreacjach w zetknięciu ze ścianą muzyki irlandzkiej ) Zatem ceili ciąg dalszy... tyle że po 2? godzinach dj-ej zarzucił coś co raczej z tradycją irlandzką miało niewiele wspólnego, a na co na pewno ucieszyły się panny w białych ciuszkach... Ale dół... ALE...kurcze...muzycy wzięli pod pachę co tam mieli (a mieli, hih, na przykład kontrabas!) I co robić?
Ano do Deprehy! I popłynęła muzyka... i... próbowaliśmy uczyć się bretonów od Danaru (skubane bretony...średnio nam to szło )
A jak muzycy poszli spać, to się muzykę "nie na żywo" puściło i ciąg dalszy nastał...
Było rewelacyjnie, pozytywnie i klimaciarsko... Piernikowo małymi kroczkami nabiera wreszcie irlandzkiego smaczku
;]
Kiedys koleżanka w klasie zaczęła ze mną gadać, jak wyglądają te całe tańce irlandzkie, bo niedwno w telewizji widziała własnie jaieś show(nie mam kompletnie zielonego pojęcia, jakie to mogło być) i stwierdzła, ż ejest to potwornie nudne i głupie. Ja się na nią spojrzałam dziwnie, ale nie każdy musi lubic to, co inni.
Osobiście nie widziałam jeszcze żadnego takeigo show(oprócz występów ludzi z zajęć na któe ja chodze,ale to nie ma nawet co porównywać). Chciałabym obejrzeć...
Zespół Tańca Celtyckiego 'Comhlan' serdecznie zaprasza na Weekendowe Warsztaty Tańca Celtyckiego 18-19 lutego 2006 w Krakowie

Termin kursów:
18/19 lutego:
9:00 - 13:30 - Taniec celtycki dla początkujących (z półgodzinną przerwą)
13:45 - 15:45 - Solowe irlandzkie dla zaawansowanych
16:00 - 18:00 - Scd/ceili dla zaawansowanych

Wszystkie zajęcia odbywają się w:
Ośrodek Kultury "Kuźnia" im. C.K.Norwida
os. Złotego Wieku 14, Kraków
tel. 648-08-86

Zajęcia będą odbywały się w profesjonalnej sali baletowej z lustrami.

Prowadzący:
Anna Musiał - choreograf Zespołu Tańca Celtyckiego 'Comhlan', członek Royal Scottish Dance Society, legitymujący się dyplomem Ministerstwa Kultury i Sztuki uprawniającym do prowadzenia zajęć tanecznych oraz wieloletnim doświadczenie w nauczaniu na różnych poziomach zaawansowania.

oraz Członkowie zespołu Comhlan

Krótki opis kursów:

"Taniec celtycki dla początkujących" - kurs przeznaczony dla osób, które nie miały jeszcze większej styczności z tańcami irlandzkimi i szkockimi lub dla osób, które taniec traktują jako dobrą zabawę. Pozwala na ogólne zapoznanie się z różnymi rodzajami tańca na poziomie podstawowym:
- irlandzkie ceili, irlandzkie solowe, szkockie tańce dworskie oraz ceilidh.
W trakcie kursu będzie można nauczyć się tradycyjnych tańców ludowych wykonywanych w Szkocji i Irlandii, poznać podstawowe kroki taneczne oraz spotkać ludzi zainteresowanych kulturą celtycką.

Po skończeniu kursu zapraszamy na drugi semestr regularnych warsztatów tańca!

"Solo irlandzkie dla zaawansowanych" (miękkie buty) - kurs przeznaczony dla bardziej zaawansowanych osób, które pragną poszerzyć swoje umiejętności w dziedzinie irlandzkich tańców solowych.

"Scd / ceili dla zaawansowanych" - kurs przeznaczony dla średniozaawansowanych tancerzy, którzy opanowali podstawowe kroki taneczne i interesujących się grupowymi tańcami szkockimi i irlandzkimi.

Warunki płatności:
Taniec celtycki dla początkujących (8h) - 80 zł (opłata do 13.02.2006) lub 90 zł (po tym terminie)
Solo irlandzkie dla zaawansowanych (4h) - 40 zł (opłata do 13.02.2006)lub 45 zł (po tym terminie)
Scd / ceili dla zaawansowanych (4h) - 40 zł (opłata do 13.02.2006) lub 45 zł (po tym terminie)
Solo irl. + scd/ceili (zniżka grupowa) (8h) - 70 zł (opłata do 13.02.2006) lub 80 zł (po tym terminie)

Opłatę można wnosić przelewem na konto:
Kaila Studio
BRE Bank S.A. 18 1140 2004 0000 3902 3161 2900
z dopiskiem: "warsztaty weekendowe"
lub bezpośrednio przed rozpoczęciem zajęć.
Wystawiamy faktury VAT.

Uwaga! W trakcie zajęć konieczne jest miękkie obuwie (baletki lub miękkie tenisówki).

Szczegolowe informacje znajduja sie rowniez na naszej stronie www:
http://www.comhlan.art.pl/warszt/weekend.html

Zapisów dokonuje oraz dodatkowych informacji udziela:

Marcin Ciślak
e-mail: weekend@comhlan.art.pl
telefon kom.: 504 016-078

Pozdrawiam i zapraszam
Marcin Ciślak
Zespół Tańca Celtyckiego 'Comhlan'
"Taniec jest nadwornym dostawcą królowej Miłości."

Mnie od niedawna fascynują tańce Celtyckie czyli Irlandzkie i Szkockie.
Z kąd takie zainteresowanie? Mój Ojciec dostał od znajomego płytkę ze spektaklem który nazywa się "Feet of Flame" gdzie choreografię układał Michael Flatley (gość światowej sławy). Jestem oczarowana tym gatunkiem tańca. To też jest taniec ludowy jakby nie było.
Wspaniała muzyka super tańczący tancerze i tancerki. Naprawdę warto obejrzeć.

P.S. Ja też posiadam płytkę z nagraniem.
Może ktoś ma "Riverdance"
Znam walca angielskiego jeszcze z czasów jak chodziłam na lekcje tańca...ten taniec i czacza to są jedyne jakie zapamiętałam...pamiętam, że miąłam wtedy kłopoty z obracaniem się w tańcu...zawsze mi się nogi plątały A teraz to nie wiem Jak ja widzę takich zawodowych tancerzy, jak oni wymiatają...nogi to im same chodzą
Najbardziej to chciałabym się nauczyć tańców ludowych...np. country i tańce irlandzkie. Podoba mi się jak grupa ludzi tańczy w parach te same kroki...to tak świetnie wygląda. Cóż zostaje mi poslubić cowboy'a lub irlandczyka
ja naprawdę nie wiem jak tutaj mogło zabraknąć tego tematu. Dla mnie Irlandia bez tańca, jest jak szkoła bez wagarów. No dobra, może to porównanie nie było najlepsze ale nic nie mogłam innego wymyślić. Teraz tak na poważnie. Taniec irlandzki jest jedna z tych dziedzin sztuki, które albo raz zobaczysz i pokochasz, albo znienawidzisz. Nie muszę chyba tłumaczyć w której grupie jestem ja W wyszukiwarce znalazłam taki o to opis tańca irlandzkiego:

Taniec irlandzki stworzyli najprawdopodobniej druidzi, którzy zapewne nie wiedzieli, że ich tańce rytualne, tańczone podczas świętych zgromadzeń, zostaną rozpowszechnione na całym świecie. Ich sposób tańca to taniec po kole, najpopularniejszy układ taneczny. Gdy Celtowie ze środkowej Europy przybyli na wyspę, przywieźli ze sobą własne tradycje taneczne. Natomiast kiedy do Irlandii przywędrowało chrześcijaństwo, chłopi wplatali do swych tańców tradycje Celtów i druidów.
W dwunastym wieku, podczas podbojów normandzkich, do Irlandii zawitały nowe tańce. W podbitych miastach rozwijała się tradycja tańca normandzkiego (jedna osoba w środku koła utworzonego przez innych tancerzy).
Trzy główne tańce irlandzkie często były wspominane w literaturze XVI wieku: the Irish Hey, the Rinnce Fada (długi taniec) i the Trenchmore. Pierwsza wzmianka o nich pochodzi z 1569 roku z listu sir Henry'ego Sydney'a do królowej Elżbiety I. Użyte były tam słowa pochwały dla tancerek i lekkości ich tańca. Sir Henry widział tancerzy tańczących w dwóch prostych liniach, a to sugeruje, że oglądał pierwszą wersję długiego tańca. W XVI wieku zespoły tańca irlandzkiego występowały na zamkach i w pałacach, również na dworze królowej angielskiej. Gdy władcy przyjeżdżali do Irlandii, tancerze witali ich swoimi występami.
W XVIII wieku w Irlandii pojawili się pierwsi nauczyciele tańca. Jeździli od wioski do wioski, ucząc chętnych chłopów tańca irlandzkiego. Nauczyciele byli rzucającymi się w oczy osobami, noszącymi kolorowe, pstrokate ubrania. Ich uczniowie mieli problem z rozróżnieniem lewej i prawej nogi, więc instruktorzy przywiązywali im do nóg siano i słomę, a potem mówili: "podnieś nogę ze słomą" lub "podnieś nogę z sianem". Tańce grupowe pozwalały tym mniej uzdolnionym uczniom cieszyć się tańcem tak samo, jak tym zdolniejszym. Wśród nauczycieli tańca istniała zasada dotycząca terenów nauczania. Żaden instruktor nie zabierał terenów drugiego nauczyciela. Jeśli jednak napotkał kogoś, kto chciał nauczać w tych samych dzielnicach, odbywał się pojedynek na tańce. Ten, kto wygrał, uczył na wybranym terytorium.
Akompaniowano na dudach oraz harfie, dwóch najbardziej kojarzonych z Irlandią instrumentach. Tańczono często na przyjęciach, goście ustawiali się w kole i krążyli w rytm muzyki.
Ten sam taniec może wyglądać inaczej w różnych stronach Irlandii, ponieważ każdy zespół w jakiś sposób go urozmaica. Bardzo możliwe, że, widząc dwa tańce o tym samym pochodzeniu, nie zauważymy, że to jest ten sam taniec. Wszystko dzięki różnorodnym bogactwom kulturowym.

no i wszystko ładnie pięknie...tylko sam suchy opis nie oddaje tej niezmąconej radości z tańca na twarzach artystów i uczucia jakie wypełnia serce gdy się ogląda ich popisy. Sama jestem fanka irlandzkiego show Lord of the dance, które właśnie zawitało na tourne do polki, niestety nie w moim mieście....a może ktoś z forum się wybiera??
Zapraszam do obejrzenia zdjęć z krakowskiej imprezy pt. Celtyckie Lato Album jest tutaj

Przez dwa dni występują zespoły z całej Polski.
W tym roku były tylko tańce irlandzkie, ale w zeszłych latach mieliśmy przyjemność oglądać i szkockie tańce narodowe.
Jesli ktos w przyszłym roku będzie miał ochote pojechac na ta naprawde super impreze, to niech sobie zarezerwuje czas na przełomie lipca i sierpnia.

Szczegóły znajdziecie na stronie ISTY http://www.ista.art.pl/
Fajnie było. Mnie szczególnie zastanowiły ewolucje pogody. Przed naszym występem lało, a jak weszliśmy na scenę to zaczęło się rozjaśniać. Powinniśmy reklamować, że tańce irlandzkie odganiają deszcz Mielibyśmy branie.

CZEMU MNIE NIKT NIE POWIADOMIŁ ???????
1 pytanko :
Byliście w Sopocie ??? i zrobiliście tańce irlandzkie (czy jakieś tam bo już nie pamiętam)

P.S robiliście "Kanapki" ???
a Wujka Pedofila to tylko ja umiem zrobić poprawnie
Pierwszego i najlepszego Wujka Pedofila to Paweł zrobił akurat ;x
1 pytanko :
Byliście w Sopocie ??? i zrobiliście tańce irlandzkie (czy jakieś tam bo już nie pamiętam)

P.S robiliście "Kanapki" ???
a Wujka Pedofila to tylko ja umiem zrobić poprawnie
niech żyje polcon!!!!!!!!!!
narpiew ciekawe spotkanie z ciekawym człowiekiem później pyry z gzikiem i bigos wegetariański przy piwie i ognisku a potem tańce irlandzkie przy niesmiałych dźwiękach kapelli i konkurs hobbicki!!!!!!

ale było!!!!!!! podobao mi się!!!!!!! dzieki wielkie dla organizatorrów dwóch dzielnych hobbitów!!!!!! dzięki wielkie dla współbiesiadników i współtancerzy i współkonwersatorów!!!!!!!!!!!!!
Niedziela
• 13-14.30 - tańce irlandzkie i francuskie klimaty
Wybieramy się na to w sensie obejrzeć:)
Spotykamy sie tam, oglądamy i jedziemy z Gdyni na trening, który w związku z tym zacznie się tak około 15 może troche po
(Ze strony PTT )

Spis pedagog/ technika
XV Międzynarodowych Warsztatów Tańca Współczesnego 16 – 24 sierpnia 2008 r.


PEDAGOG TECHNIKA
1. Achimowicz Anna Gyrokinesis
2. Adamczak Andrzej Modern jazz
3. Adamczak-Kasprzak Karina Modern jazz
4. Ambrozińska-Rachuta Agata Barre Au sol
5. Asencio Vianna Salsa, latino jazz
6. Barea Munoz Theodore Flamenco, flamenco jazz
7. Błacha Agnieszka Taniec współczesny
8. Buzon Rodriquez Jose Flamenco
9. Carindo Ovide Ethno jazz, krumping
10. Chmielewska Katarzyna Body mind
11. Chudzicki Piotr Disco dance (chill out)
12. Dolata Agnieszka Terapia tańcem dla osób niewidomych
13. Dziedzic-Szeszuła Ewa Terapia tańcem dla osób niewidomychWarsztaty teatralne dla osób niewidomych – Teatr ruchu
14. Fenyves Mark Metody pracy w teatrze tańca
15. Frąckowiak Krystyna Jazz dance
16. Gabin Joanna Taniec 50+
17. Gołąb Dorota Tańce izraelskie
18. Grand’homme Jimmy Street dance, popping
19. Gruszka Anna Taniec klasyczny dla tancerzy współczesnych, barre au sol
20. Kaczmarczyk Anna Taniec dla dzieci
21. Kowalska Katarzyna Musical jazz
22. Kubiak Andrzej Joga
23. Kűchenmeister Steffi Hip-hop, video clip dancing
24. Lemond Andy Funk jazz
25. Lopez Claudia Salsa
26. Lopez Maciej Salsa
27. Malicki Paweł Taniec współczesny z elementami tańca fizycznego
28. Marek Anna House
29. Matsuda Takako Taniec współczesny z elementami butoh
30. Marignale Jean Claude Modern jazz, hip-hop, jazz rock, hip hop new style
31. Merlo Daniela Metody pracy w teatrze tańca
32. Matyasik Paweł Improwizacja w teatrze tańca
33. Olszowska Iwona Body conditioning
34. Palosi Istvan Metody pracy w teatrze tańca
35. Pasińska Iwona Body work (trening priopercepcyjny)
36. Pędzich Zuzanna Terapia tańcem, tańce w kręgu
37. Puello Chala Samir Yesid Salsa
38. Ramasike Tebby Afro dance, afro butoh
39. Raźnikiewicz Bartłomiej Contemporary dance movement
40. Reiter Magdalena Taniec współczesny z elementami realese
41. Rosa Pedro Afro brasie
42. Sautter Joachim Broadway jazz
43. Skommer Maria Terapia tańcem
44. Sobiak Ewa Taniec współczesny
45. Souza Kidd Samba brazylijska
46. Stryjecki Daniel Hip pop hop, joga dla tancerzy
47. Tillak Anna Tańce irlandzkie
48. Torres de Juan Metody pracy w teatrze tańca
49. Vasconcellos de Silva Ivan Samba brazylijska
50. Verger Thierry Modern jazz underground
51. Wallas-Antoniello Małgorzata Warsztaty teatralne dla osób niewidomych – Teatr ruchu
52. Wolska Regina Terapia tańcem
53. Woźniak Jan Tango argentyńskie
54. Woźniak-Policzkiewicz Pola Tango argentyńskie
55. Wycichowska Ewa Moderator: Metody pracy w teatrze tańca
56. Wycichowska Paulina Contemporary dance
57. Ziemba Piotr Tai chi
Cześć....no to się wypowiem ja...najstarsza ze staruch...wręcz rozpadająca się ze starości

mam 25 lat i rozważam na poważnie zapisanie się na klasykę dla dorosłych na Moliera...ma to być technika wspomagająca, ponieważ od pół roku tańczę współczesny i odrobinkę modern jazz.

Moja historia nie odbiega zbytnio od tysięcy innych. niespełnionych primabalerin ..czyli standardowo: mamusiu, tatusiu zapiszcie mnie na balet...NIE

7,8 lat- beznadziejna szkółka tańca towarzyskiego i moja własna rezygnacja gdy zmienili mi ukochanego partnera na totalnie beznadziejnego (z powodu mojego niskiego wzrostu). Potem długo nic, tylko gimnastyka we własnym zakresie bo mnie bardzo nosiło i tam się różne gwiazdy, szpagaty i salta robiło.

Potem 9 miesięcy flamenco, potem cała masa różnych warsztatów i krótkch kursów (tańce ludowe białoruskie, polskie, irlandzkie, bretońskie, azteckie, węgierskie, etc.). Ciągle byłam chora, szkoła językowa mi zabierała sporo czasu a ogromna pasja średniowieczem i gra na fletach były dla tańca konkurencją, więc nie było w tym zbytniej ciągłości...niestety. Od wieku ok 16 do 23 lat tańce dawne..kilka końcowych lat to już w sumie tylko uczyłam, układałam i odtwarzałam choreografie na takie tam małe konkursiki w których braliśmy udział.

Baletu w tym było tylko tyle że niektóre tańce renesansowe i barokowe to już w sumie balet a i w domu zawsze z pasją ćwiczyłam tak sobie krzywo coś co było próbami baletowo-brodwayowo-współczesnymi.

Zawsze kiedy już tańczyłam to na maksa, czyli dużo ćwiczenia w domu i ogromny rygor wobec własnej osoby.

Warunki mam fatalne do tańca ale mnie to nie powstrzymuje. Zawsze narzekam że za stara jestem, ale tańczę i czasem obsesyjnie się torturuję jak sobie ubzduram że coś muszę zrobić ( jakieś lepsze develope albo szpagat).

Kiedyś jak byłam mała, nie było internetu, trudno było szukać, szczególnie jeśli nie miało się wsparcia w rodzicach i wogóle w rodzinie. Komputer dostałam jak miałam 17 lat a teraz surfują dzieciaki 3-letnie! Do tego brak kasy.

Ale co tam, przecież nadal jeszcze się mogę ruszać a wyznaję zasadę że brak tańca w życiu to patologia wywołująca poważne schorzenia fizyczno-osobowo ściowe

Jak mnie ten współczesny nie zabije zanim się go nauczę, to mam zamiar kiedyś amatorsko nawet występować...choćby na durnych festynach hehe

Marzę o pointach i w sumie jest to dosyć realne bo na współczesnym boso i na twardej podłodze musimy stawać na puentach a czasem na taką puentę naskoczyć...a w domku sobie staję do pionu i jakoś żyję I tak po stópkach wybitnie widać że tańczyłam..więc co mi szkodzi

ale się rozgadałam..ho ho

pozdrawiam

Organizatorzy informują, że są jeszcze wolne miejsca na kursy: acid funk, contact improvisation, flamenco dla zaawansowanych, hip hop, joga, tai chi dance move, tańce izraelskie, tańce irlandzkie, metody pracy w teatrze tańca, taniec

ze strony e-teatr

Ciekawy jestem, gdzie jesteście na zdjęciach - możecie zdradzić ?

Też mi się udało załapać. Tańce irlandzkie Hard Shoes, to zdjęcie na samym dole po lewej stronie. Siedzę zupełnie w głębi po lewej stronie - biała koszulka, czarne spodnie i różowe skarpetki (to do występu).

A co do planowanego spotkania, to w sumie mimo że nie było masowe, to jednak przecież spotkaliśmy się Columbino Też poznałem Tranquallity, choć tak się zapamiętałem w wygłupach na dyskotekowym parkiecie, że nie mieliśmy okazji więcej porozmawiać.

Ale super było... jak uporządkuję swoje fotki, to też coś powklejam.

w irlandzkim trzeba caly czas byc prostym, glowa zadarta, a rece wzdluz tulowia. [i trzymac twardo!!] a szkocki rózni się tym, ze się uruchamia ręce ?
na poczatku sierpnia miałam przyjemność opiekować się grupą "Absolutely Legless" tańcząca tańce irlandzkie na Międzynarodowym Festiwalu Folklorystycznym w Warszawie. Liderka zespołu mówiła, że tańce szkockie kompletnie różnią się od irlandzkich. Z rękami sprawa wygląda tak: na konkursach tańca irlandzkiego kategorycznie nie wolno używać rąk tzn muszą przylegać ściśle do tułowia. Natomiast różne zespoły występujące na scenach (jak np ten mój ) uzywają rąk żeby uatrakcyjnić swoją choreografię.

Co mnie zaciekawiło, to że wszystkie te kroczki wykonywane w miękkich butach są stawiane na bardzo wysokich półpalcach, w związku z tym tancerze mają problemy z niesamowicie 'napakowanymi' mięśniami łydek.

Zachwyciły mnie układy stepu bez muzyki. Ciekawe jak oni wykształcają sobie takie poczucie rytmu!

Poza tym nieliczne osoby (liderka tłumaczyła mi że to bardzo trudne) tańczą jak baletnice, na czubkach butów (twardych, do stepu.) Te buty nie są wzmacniane na czubkach w szczególny sposób jak pointy, tancerze muszą polegać na sile nóg i technice (choć jest to zazwyczaj tylko kilka kroczków, więc bez porównania do całych choreografii tańczonych na pointach ).

pozdrawiam
m.
ja lubię oberka i tańce irlandzkie [niektóre] (:
tańce ludowe irlandzkie: céilí dance, jig, reel, set dance, step irlandzki

kompendium wiedzy o tańcu irlandzkim (po angielsku):
http://www.dance.net/topi...html&replies=10
opinia (ang):
http://www.dance.net/topi...ally-about.html

edit: trochę dokładniejszych info dla nowicjuszy w tym temacie...

Reel - irlandzki taniec ludowy o metrum 4/4. Według niektórych źródeł pochodzi z Francji, skąd przybył w początkach XVIII wieku. Taniec szybki o zazwyczaj dynamicznej melodii, charakterystyczne akcenty na 2 i 4 część taktu. Większość reeli ma strukturę dwuczęściową, każdą część grana jest dwukrotnie, co daje ogólnie 32-taktowy utwór, który najczęściej powtarzany jest dwu- lub trzykrotnie i łączony z jednym lub dwoma innymi utworami granymi w ten sam sposób
www.wikipedia.pl
Na jakie koncerty chodzicie?
Na jakich byliście, lub na jakie macie się zamiar wybrać? xD

Ja się przyznam że 2 marca byłam na Galeforedance (nie jestem pewna czy dobrze napisałam) czyli inaczej mówiąc tańce irlandzkie O.o
Dla większej jasności postanowiłam jednak wrzucić ten program

Sobota 22.07.2006

10.00 - Jarmark średniowieczny połączony z wystawą plenerową artystów - uczestników Międzynarodowego Pleneru Malarskiego pt. "Motywy średniowieczne w architekturze Brzegu"
12.00 - oficjalne otwarcie Jarmarku Średniowiecznego przez Burmistrza Brzegu Wojciecha Huczyńskiego. Przemarsz rycerzy przez centrum miasta
12.15 - Rozstrzygnięcie konkursu "Brzeg w średniowieczu" Pokaz walki rycerskiej
12.30 - Wykład "Brzeg i jego okolice w średniowieczu" - dyrektor Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu - Paweł Kozerski, miejsce: Ratusz miejski w Brzegu
13.00, 14.00, 15.00 - Zwiedzanie Ratusza
16.00 - Pokaz walk bojowych
- Dawne tańce irlandzkie
- Scenki rodzajowe
Realizacja: Chorągiew Piastów Śląskich
17.30 - Inscenizacja brzeskiej legendy "Historia Artura zwanego Rzeżnikiem"
Realizacja: Chorągiew Piastów Śląskich
18.15 - Spektakl plenerowy Teatru Dnia Niepowszedniego z BCK pt. "Trzepot"
19.00 - Koncert Zespołu Brzeskiego Centrum Kultury: Krzysztof Szlibert z zespołem "Ulice"

Niedziela 23.07.2006

11.00 - Jarmark średniowieczny połączony z wystawą plenerową artystów - uczestników Międzynarodowego Pleneru Malarskiego pt. "Motywy średniowieczne w architekturze Brzegu"
12.00, 13.00, 14.00 - Zwiedzanie Ratusza
15.00 - Gry i zabawy plebejskie
- Pokaz walk bojowych
- Konkursy dla publiczności z nagrodami
Realizacja: Chorągiew Piastów Śląskich
16.00 - Rozstrzygnięcie konkursu o Nagrodę Burmistrza pod nazwą "Dziedzictwo kulinarne"
17.30 - Inscenizacja bitwy "Husyci na ziemiach brzeskich"
Realizacja: Chorągiew Piastów
18.00 - "Drumla - średnio - wieczna" - koncert Jerzego Andruszki
18.30 - Wieczór poetycki "Dance Macabre"
miejsce: Galeria BCK - Ratusz
19.30 - Koncert zespołu "Rivendell"
21.30 - Teatr Płomieni "Światło i dźwięk"


Przepraszam jeśli Pani "ble" było nainterpretacja z mojej strony
A co do dziewcząt to musze przyznać Pani rację - nie mają dziesięcioletniego stażu na scenie. I zapewniam, że zatańcz,yć charlstona na scenie która nagle zrobiła się o metr węższa niz miała być, nie jest łatwo, a tym bardziej nie da się tego przygotować na 10 minut przed dzwonkiem.
Jeśli Pani będzie miała okazję zobaczyć te dziewczyny w pełnym składzie tańczące tańce irlandzkie to serdecznie polecam. Są rewelacyjne. I co najważniejsze robią to bo lubią a nie komercyjnie dla złapania klienta.

Pozdrawiam
Vivien Vigo
ostatnio mówili o tym zespole tanecznym
że wygrali jakąś nagrodę za tańce irlandzkie ?
zapraszam do Stodoły w piątek 25 stycznia na przegląd szkół tańca działających w Rivierze.
start imprezy o 20:00 koniec, jak się zmęczymy

tańce irlandzkie też będą.


All right reserved.
© filmmix.serwis